(EU)STRES I (DY)STRES

(EU)STRES – UCZYŃ GO SWOIM PRZYJACIELEM.

Wszystko w życiu ma swoje dobre i złe strony. A my niestety, najczęściej patrzymy na te złe. Jakie myśli przychodzą Ci do głowy jak pomyślisz o stresie? Negatywne, prawda? A więc dla odmiany skupmy się teraz na tej dobrej stronie stresu – bo przecież, mam nadzieję, że się ze mną zgodzisz, nie zawsze musi on być destrukcyjny. Bardzo często pewna jego doza, mobilizuje do działania i pomaga w osiągnięciu celów. W takim przypadku mówimy o stresie typu eustres, czyli pozytywnym stresie.

Dla mnie na przykład eustresem był egzamin państwowy na naturoterapeutę, do którego podchodziłam w Berlinie w 2016 roku. Naturalnie miałam obawy czy sobie poradzę, materiału było bardzo dużo a do tego mój niemiecki wcale nie był biegły. Fakt, że ogólna zdawalność tego egzaminu za pierwszym razem oscyluje w granicach 7% wcale mnie nie uspokajał. Z drugiej jednak strony otrzymanie zezwolenia na wykonywanie zawodu naturoterapeuty w Niemczech, było dla mnie kluczem, które otwiera wiele drzwi, czyli pozwala na podążenie moją nową drogą zawodową, jaką jest praca z ludźmi narażonymi na stres i wypalenie. Dlatego też tak się starałam przygotować do tego egzaminu, aby wiedza sama w sobie nie stanowiła problemu. Jak się domyślasz, to dało mi poczucie pewności siebie. Aby nie wywierać sama na sobie dodatkowej presji, pozwoliłam sobie również… tak, dobrze czytasz… dałam sobie sama przyzwolenie, na niezdanie tego egzaminu za pierwszym razem. Uczyłam się jednak bardzo pilnie dniami i nocami i faktycznie, świadomość tego, że posiadam wiedzę, spowodowała, że podczas egzaminu pisemnego byłam naprawdę skupiona na pytaniach tak, aby odpowiedzieć na nie, najlepiej jak potrafię. Natomiast podczas egzaminu ustnego dostałam słowotoku, mimo, że dzień wcześniej nie potrafiłam się wysłowić w rozmowie z sąsiadką. A więc, jak widzisz stres nie zawsze jest destrukcyjny, są sytuacje, w których to właśnie pewna doza tego dopingującego eustresu pozwala nam przenosić góry i osiągać wymarzone cele. Czasem wystarczy uczynić stres swoim przyjacielem, aby nam pomagał a nie przeszkadzał  A jaki jest Twój eustres?

(DY)STRES – UPORAJ SIĘ Z NIM

Dystres to ta negatywna strona stresu. Jest tym, o którym wszyscy mówią, ponieważ wpływa na nas negatywnie, czasem destrukcyjnie. Dlatego, tak ważne jest, aby nauczyć się z nim radzić.

Dla mnie berlińska komunikacja miejska, w której czasem spędzałam 3 a nawet 4 godziny dziennie podróżując do i z pracy była ewidentnie źródłem stresu. Aby nie odczuwać negatywnych jego skutków musiałam nauczyć się z nim radzić. Jedną z rzeczy, którą zrobiłam było przeramowanie, a więc, zamiast patrzeć na tak długie dojazdy do pracy jako na ewidentną stratę czasu, postanowiłam, że czas ten wykorzystam produktywnie i po prostu będę się uczyć czytając książki. Możesz się tylko domyślać ile musiałam w nie zainwestować w ciągu ostatnich 2 lat, gdy regularnie podróżowałam berlińskim metrem czy pociągiem 

Jest jeszcze jedna ważna rzecz na temat stresu o której powinieneś wiedzieć. Eustres może zawsze przeistoczyć się w dystres. Przykładowo, jakbym takich egzaminów państwowych miała 2 w miesiącu to już na pewno nie byłoby to takie motywujące. Zapewne doprowadziłoby mnie to do wycieńczenia psychicznego i fizycznego. I z drugiej strony, gdybym dziennie tylko pół godziny spędzała w autobusie miejskim lub metrze, to pewnie byłoby mi to obojętne i nie odczuwałabym tego jako dystres.

Coaching @Resistenta