CYFROWY PARADOKS

CYFROWY PARADOKS

Ile razy podczas posiłku z rodziną, zamiast rozmową zajmowałeś się odpisywaniem na firmowego maila? Ile razy podczas urlopu za granicą uczestniczyłeś w ważnej telekonferencji? Ile razy sprawdzenie maila na telefonie było pierwszą czynnością, jaką wykonałeś zaraz po obudzeniu lub ostatnią tuż przed pójściem spać? Ile razy podczas Świąt lub weekendu logowałeś się do systemu, tylko po to, aby ”szybko coś sprawdzić”? Wiesz, że mogłabym jeszcze długo wymieniać więcej podobnych przykładów.

Czyż to nie paradoks? Zamiast większej wolności i niezależności od miejsca i czasu stajemy się tak naprawdę niewolnikami naszej pracy. I to bardzo często na własne życzenie. Dziś mało jest zawodów czy miejsc pracy gdzie występuje jasny podział na pracę i czas wolny, tak jak to jeszcze pamiętają nasi rodzice czy dziadkowie. I nie mówię tu o osobach prowadzących swoje firmy. Teraz czas pracy i czas wolny przeplatają się, a w mojej opinii cyfryzacja jest główną tego przyczyną. Tak naprawdę pracujemy non stop, mimo, że nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawy.

A CO NA TO TWÓJ ORGANIZM?

Ponieważ nasze organizmy na zagrożenie reagują identycznie jak reagowały 100 czy 5 tysięcy lat temu, znajdują się one ciągle w stanie gotowości i ‘’cierpliwie czekają’’, aż ich właściciel, tak, mówię o Tobie! , oceni, że taka sytuacja – czytaj: życie na wysokich obrotach, jest zagrożeniem dla zdrowia. I w końcu, aby nie dopuścić do negatywnych skutków zdrowotnych, wdroży działania profilaktyczne.

Niestety, bardzo często nie rozpoznajemy potencjalnego zagrożenia. Dlaczego? Ponieważ wiele rzeczy, które kiedyś były nie do zaakceptowania, dziś są normą. Wiec, jeśli są normą, to nie są zagrożeniem, a jak nie są zagrożeniem, to nie ma czemu przeciwdziałać…

Coaching @Resistenta